Dla kogo (nie) jest edukacja domowa?

23 października 2019

Co z mową Zachariasza?

11 września 2019

ma BejBi Day :)

3 czerwca 2013

Czyli nasz pierwszy wspólny Dzień Dziecka Po pierwsze: wyśniona i wyczekana kąpiel w misce Boskiego – będzie filmik, a jakże 🙂 Po drugie: zapasy, tudzież MMA z Marcinem (którego z „rajchu” przywiozła mi babcia jak miałam 6 lat! Od tamtej pory ma miejsce w moim pokoju) Po trzecie: patataj! Po czwarte: BABY z piachu Po piąte: już wiem jak smakują stokrotki! Po szóste: modły dziękczynne …

Czytaj więcej

Aj Loff maj dżob

31 maja 2013

Wracam do pracy. Teraz to czuję. Niby nigdy tak naprawdę do końca z niej nie odeszłam, ale jednak kilka miesięcy mnie w redakcji nie było. Nie czułam też bezczynności, bo prowadząc video bloga, właściwie zawsze mam coś do sfilmowania lub zmontowania. Od 1,5 roku jestem więc już nie tylko dziennikarką, redaktorką, ale także operatorem mini kamerki i montażystką. Przyznaję – to cholernie żmudna robota. Nawet …

Czytaj więcej

Mikstura Dziecinnie Prosta

31 maja 2013

Zgodnie z obietnicą – fotorelacja z II Kulinarnych Mistrzostw Dziennikarzy w Bajkowym Zakątku w Guzowym Piecu na Mazurach. Reprezentacja TVP Olsztyn w składzie: – Maciej Wróbel – Starszy Mistrz Patelni – Lidia Piechota – Kuchcik – Ksawery Wróbel – pomocnik mieszacza mikstury – Zac Piechota – pomocnik przyprawiacza mikstury – Karolina Głowacka – asystent przedszkolno-kulinarny pokonała reprezentacje innych lokalnych mediów zdobywając zaszczytny mistrzowski tytuł i …

Czytaj więcej

Mistrz i miszcz!

26 maja 2013

Myślałam o tym, żeby ściąć włosy od baaaardzo dawna. Długo przed tym, zanim zaszłam w ciążę nawet. Jednak moje surferskie piórka bardzo mi były na rękę z praktycznych przyczyn, no i stylówce odpowiadały. Spędzając sporo czasu nad wodą i w ogóle uprawiając sporty, wygodnie było móc w każdej chwili włosy po prostu związać. Zacnie też wystawały spod czapki, także latem, gdy po wake’u w chłodny …

Czytaj więcej

endorfinowy łakomczuch

22 maja 2013

Aaaaaaaaaaa, to jest tak cudne uczucie, że nie wiem czy uda mi się oddać ten nastrój 🙂 Bywa tak, że z niewiadomych przyczyn miewa się słaby nastrój, prawda? No, prawda. Ja zwykle wtedy analizuję co się zdarzyło, kiedy i dlaczego humor mi się zepsuł i czy mogę coś w tej sprawie zrobić. Coś, żeby było lepiej ma się rozumieć. Może to nienormalne, ale nie strzelam …

Czytaj więcej

Od Suzi po sushi

19 maja 2013

Nawet sprawnie nam poszło pakowanie 🙂 Decha, pianka, vest, boardshorty, kask…, wózek, ubrania na przebranie dla mnie i Z, miska, smycz dla B, kocyki, prowiant… Uff! Po południu, ale jedziemy 🙂 Dni są teraz długie 🙂 Fakt, wjechaliśmy w jakąś dziurę, ale przecież tyle ich na naszych drogach, że człowiek przestaje na to zwracać uwagę. Tylko wyjechaliśmy spod klatki, nie minąwszy bloku, JEBUT!, Suzi opadła …

Czytaj więcej

SIEROTKA MARYSIA vs Zosia SAMOSIA alias dumna wieśniara

18 maja 2013

Tak już mamy. My – kobiety. Nawet jak nam ciężko, jak pot się leje i łamią się paznokcie, koniec końców kręci nas to, że stawiłyśmy temu czemuś czoła. Nawet gdy wiemy, że możnaby się wyręczyć facetem (tym bardziej, że oni-faceci-to lubią), najlepiej się czujemy, gdy same daną materię ogarnęłyśmy. Wiem, wiem, są zaiste takie lalki, które same nie mają nic do powiedzenia, ani do zrobienia, …

Czytaj więcej

Fluo Bransy

16 maja 2013

Przyznaję bez bicia – Zac mnie opętał. Dobrze mi z tym. Nie wiem jak to było, kiedy go nie było, choć z pewnością miałam mnóstwo czasu i siły…tej, fizycznej. Hmmm, no i mniej motywacji 🙂 Tymczasem nawet w życiu opętanej miłością matki przychodzą takie chwile, kiedy zdecydowanie należy zrobić coś dla siebie. Co by nie zwariować. W końcu hołduję teorii – szczęśliwa, zadowolona mama to …

Czytaj więcej

Every kReJzi day

15 maja 2013

Każdego dnia kolekcjonuję zdarzenia, anegdoty, emocje i stopklatki z egzystencji w towarzystwie MaMen. Dodają one energii, gdy zbałamuci mnie gluten przeochydny, który zabiera moc, ugh! Zac, Kot i Boski dostarczają niewyczerpanych wrażeń i powodów do śmiechu. I choć nie od dziś moje życie tuzinkowe nie jest, wciąż zdarza się, że otwieram paszczę ze zdziwienia. Tak po prostu, gdy dociera do mnie, że czasem sytuacje z …

Czytaj więcej

BLOG yourself – OLSZTYŃSKIE BLOGERKI w natarciu

15 maja 2013

Od dawna piszę. Jak miałam 7 lat napisałam (chyba) pierwszy wierszyk (moja Mama na pewno zaraz to wyprostuje, kiedy to naprawdę było :D), potem były opowiadania – m.in o Oskarze – naszym cudnym psie. Jako 11-latka pod choinkę dostałam pierwszy pamiętnik. I tak pisałam, pisałam … Przestałam tak naprawdę dopiero w Olsztynie czyli mając około 22-23 lat. Gdzieś, na jakimś strychu te wszystkie zeszyty są …

Czytaj więcej
3234