Od Suzi po sushi

22 maja 2013

Mistrz i miszcz!

22 maja 2013

endorfinowy łakomczuch

22 maja 2013

Aaaaaaaaaaa, to jest tak cudne uczucie, że nie wiem czy uda mi się oddać ten nastrój 🙂 Bywa tak, że z niewiadomych przyczyn miewa się słaby nastrój, prawda? No, prawda. Ja zwykle wtedy analizuję co się zdarzyło, kiedy i dlaczego humor mi się zepsuł i czy mogę coś w tej sprawie zrobić. Coś, żeby było lepiej ma się rozumieć. Może to nienormalne, ale nie strzelam sobie browka, dżointa, ani nic mocniejszego, ale rozkminiam. Ten typ tak ma 🙂 Niestety zdarza się, że nie mogę nic zaradzić na swój słaby humor. Wtedy CZASEM wpadam w taką dziwaczną melancholię. Niby wszystko jest pod kontrolą, ale nie po mojej myśli, więc jakoś tak usmiechać się nie chce. Fakt – Zac ostatnio potrafi wykrzesać ze mnie uśmiech, a nawet śmiech prawie zawsze. A jak wiadomo, postawa uśmiechnięta, a nie cierpiętnicza, pomaga pozbyć się problemów i powoduje, że więcej przedsięwzięć się udaje. Ale nie o tym teraz, a przynajmniej nie za dużo 🙂

Prawda jest też taka, że piszę/tworzę, żeby być oglądaną, słuchaną, komentowaną. Narcyzm bije z tej postawy, a jakże, ale co z tego, skoro mnie z tym dobrze, a do tego nikogo tym nie krzywdzę? 🙂 No. Zależy mi za to na tym, by być dobrze zrozumianą. Z jednej strony nie obchodzi mnie co pomyślą inni, z drugiej nie znoszę, gdy ktoś miesza mnie z błotem, choć nie zadał sobie trudu, lub choć nie podjął próby, zrozumienia mnie. Nie chodzi o to, że każdy ma się ze mną zgadzać. Nie! Byłoby nudno i fałszywie. Ot co! Ważna jest szczerość, przede wszystkim wobec samego siebie. Wtedy wszystko będzie w porządku i zrównoważone. Nie jest to oczywiście łatwe. Ja wciąż się tego uczę i choć znam siebie już całkiem dobrze, jeszcze czasem się wiję jak piskorz. A mnóstwo nowych sytuacji wciąż w natarciu 🙂

Lubię tak pofilozofować. Nie czasem. Wciąż. Szczególnie wobec tej cechy, uskutecznia się mój narcyzm. Szczycę się tym, że się odkrywam i umiem o tym opowiedzieć. Chcę przekazywać emocje i inspirować.

Dlatego, gdy dostaję takie wiadomości, rosną mi skrzydła. Jeszcze większe! 🙂 Dziękuję 🙂 Wrzucam tutaj te endorfinowe kopniaki. Niech w Was też tchną pozytywną energię. A już wkrótce opiszę jak to się stało, że tak otwarcie piszę i mówię właśnie tak, teraz i tu.

Lidku 
BARDZO Ci dziękuję za Twój videoblog na Siostrze Ani, szalenie mi pomaga, tydzień temu dowiedziałam się że będę mamą (7-8 tydzień). Na razie kompletny mętlik w głowie i chyba nie do końca to do mnie dociera, ale Twoje filmy i wpisy potrafią mnie uspokoić =]
Ściskam Cię najmocniej, ucałuj Zaca
Mika

I jeszcze: 

Hej Lidka,
pozwolę sobie na prywatną uwagę:) jesteś tak piękną, promienną mamą, tyle
ciepła od Ciebie bije. Jesteś wzorem dla wszystkich samotnych mam, które czasem
tracą wiarę w siebie i w przyszłość. Patrzę tu czasem na Twoje wpisy, bije z
nich tyle optymizmu i pozytywnych myśli że aż chce się skakać do góry  dziękuje
Ci ! nie jestem samotną mama, nie jestem nawet mamą, NIESTETY, ale czasem los
już taki jest …. ale patrzę i za każdym razem jak widzę Cię taką uśmiechniętą
i szczęśliwą to szczerze zazdroszczę  pozdrawiam, Ania
A po chwili
jeszcze…
 przyznam, że czasem podaję Ciebie jako przykład mojej
przyjaciółce, ona Ciebie zupełnie nie zna, tyle co z telewizji i pokazuję jako
wzór, ona sam wychowuje córkę,i często jest sfrustrowana, zagubiona, smutna, że
samotna, że pracę trudno pogodzić z macierzyństwem i wtedy pokazuję Ciebie,
uśmiechniętą, zadowoloną, kobietę z pasją do pracy i w tym wszystkich dziecko,
często z Toba na ramieniu, działa!!!!!!! 

No, kurcze! Aż się płakać ze szczęścia/wzruszenia chce,
prawda? Dzięki Dziewczyny! Będzie więcej, I promise!

6 comments

  1. Nie tylko wzorem dla mam,:) Twoja energia i mnie uskrzydla. Życzę każdej mamie , żeby mogła być dumna ze swojej córki jak ja z Ciebie , I to nie tylko teraz ,ale przez całe Twoje dotychczasowe życie!!!

  2. kochana 🙂
    kiedyś dostałam podobnego maila-może nie o tematyce, ale równie przepełnionego cieplutkimi słowami 🙂
    I co najlepsze, takie słowa trafiają do mnie zawsze w tych momentach mojego życia-gdy brak mi tchu,gdy czuję że jestem w sytuacji bez wyjścia… bdy po prostu nie mam już sił.
    :* obyś miała jak najwięcej takich ludzi wokół siebie, którzy czerpią od ciebie to co najlepsze i odwdzięczają sie jeszcze większym szczęściem 😀

Leave a comment