Obiecaliśmy, że next tajm będzie jeszcze lepszy, lepiej zorganizowany, przemyślany i jeszcze bardziej dostosowany do Waszych potrzeb. Jednocześnie nie chcieliśmy zmieniać formatu imprezy. Ma być na luzie, ale aktywnie i z otwartą głową. W moim mniemaniu spełniliśmy obietnicę w 100%, a Wy zaskoczyliście nas w 150%:)
Chcemy, żeby mamy przybywały do nas z dziećmi i tatusiami, a najlepiej z całymi rodzinami. Dlatego, obok WAKEBOARD’u, tak samo ważne jest PRZEDSZKOLE, tudzież miejscówka dla dzieci. Tym razem szukaliśmy i znaleźliśmy nową dla nas firmę – HAPPY MOMENTS czyli agencję eventową, specjalizującą się w atrakcjach dla dzieci – małych i większych. Zobaczyłam ich podczas spotkania blogerek, ale dopiero podczas party w marinie poznałam ich faktyczne możliwości. Podoba mi się ich podejście, uśmiechy i młodzieńczy luz. O to właśnie chodzi – BEZ CIŚNIENIA, ale zawodowo.
Udało się nam też zwerbować po raz kolejny Dorotę z DIETIC’a. Właściwie tym razem Dorota przysłała Angelikę, która ostatnio często reprezentuje poradnię podczas publicznych spotkań. I słusznie, bo Angelika jest nie tylko śliczna, ale też dobrze wie, co robi i dlaczego. Z przyjemnością słucha się porad na temat diety od kogoś takiego. Tym razem dziewczyny przygotowały WARSZTATY KULINARNE dla mam i dzieci. Ja w tym czasie byłam „na wodzie”, ale po powrocie sprawdziłam co mali kucharze przyrządzili. BANATELLA czyli zdrowa nutella podbiła moje podniebienie:)
Jak to mamy, chcemy, żeby wszystkie dzieci na świecie były kochane i zdrowe. Dlatego, żeby wywołać uśmiech na twarzy pewnej małej Oliwii, postanowiliśmy wysłać jej urodzinowe życzenia, o których marzy. Także możecie to zrobić. Info TUTAJ
Zasada podczas party była taka – przychodzicie (WY-mamy) z dziećmi – Wy pływacie, dzieci się bawią, Wy tańczycie, dzieci grają w rugby z Olsztyńską Drużyną RUGBY (szacun chłopaki i dziewczyny!) albo tańczą z Wami…itp. Rozdajemy Wam fajne książki od wydawnictw SKRZAT i ZAKAMARKI. Mamy też dla Was przytulaśne koce od firmy WOMAR (marzę o takim). DIETIC uzupełnia nam witaminy i uczy jak robić to samodzielnie. Body Perfect zachęca do nieco spokojniejszej, choć wcale nie lżejszej, formy aktywności – do JOGI. Dla WSZYSTKICH kupony rabatowe na zakupy ma Olimp – sklepbiegowy.com. Wszystko fotografuje FOTOMALUCH – na wodzie i na lądzie! Jest z nami także TVP Olsztyn i projekt „Książka pod żaglami” – ich relacja TUTAJ (9’30”)! Party prowadzi Anita z ESKI czyli „hangloosowiec” niemal na etacie:)
Przez całą imprezę była z nami też Kolorowanka czyli zakręcona, ale zawsze profesjonalna Natalia. Jej prace zaczynają być rozchwytywane, więc warto zajrzeć do niej już teraz i nabyć drogą kupna 🙂 jakiegoś zwierza kolorowankowego dla siebie lub dziecka (wiem co piszę – te cuda rozkochują w sobie także dorosłych).
Dlaczego Wasz odzew oceniam na 150%? Było bardzo wesoło, pozytywnie i aktywnie …, głównie dzięki Waszym dzieciom. Wiem, że stać Was na 200%! Mnóstwo mam trzymało się z boku, nie okazywało zainteresowania włączeniem się do pląsania z nami. A tańczyłam nawet ja z Zaczkiem na rękach! Nie było lekko, ale nikt nie mówił, że będzie:) Zac był zachwycony. Każdy jego śmiech podczas obrotu w podskokach motywował mnie do kolejnego kroku, choć Aneta i tak nie pozwalała się tańczącym obijać. Poziom endorfin wzrastał natychmiast, jak tylko podniosło się tyłek z krzesła. Tym bardziej szkoda, że nie każdej się udało …
Tak czy siak, honoru aktywnych mam broniła KAROLINA, której biję brawo do dziś i jaram się, że stworzyliśmy potwora:) Jej autentyczna zajawka „wejkowa” wciąż wywołuje moje wzruszenie. Dlatego chcemy robić takie imprezy i spotykać się z Wami. Oj takkkk! Wiem, że nawet jeśli nie wchodzicie do zimnej wody, działamy na Waszą wyobraźnię, powodujemy napływ dobrych myśli i energii, sprawiamy, że „WAM SIĘ CHCE”. Dziękujemy!
W końcu, prawie na końcu, ale nie kolejność się tu liczy – DZIĘKI CI ML CLUB! Dzięki temu, że jesteście, czuliśmy się bezpiecznie na wypadek typowo jesiennej pogody, która w ramach „powracającego dobra” (o którym za chwilę) postanowiła jenak życzliwie dokolorować nam imprezkę.
Dziękuję Basi i Darkowi z Hangloose, że ufają mi i chcą mnie w swoim życiu. Mamy sporo wspólnych planów i życzę im (oraz sobie, tym samym) spełnienia wszystkich ambitnych pomysłów na wielu polach. Hangloose to nie jest moloch, to nie są bananowi bogacze, którzy łaskawie pozwalają pływać na swoim sprzęcie. To ludzie, którzy chcą spełniać swoje marzenia, którzy nie robią problemów tam, gdzie ich nie ma i są uczciwi do bólu. Dlatego wiem, że im się uda. BO DOBRO WRACA. Wierzę w to i tyle.






























😀 Aaaaa ja chce już czerwiec!!! Chce znowu się pouczyć!! Aaaaa !!! było bosko! Dzięki Lidka 🙂
żałuje że mnie nie było.. nie wiem czy załapałabym wejkową zajafkę bo tutaj nie wiem jak z moją odwagą:) ale pomachać dupeczką przy zumbie, polatać za moim czortem i w ogóle spotkać was.. następnym razem ;*
jak i na poprzedniej imrezie…
tak i tu bawiłam się niesamowicie 😀
Czy deszcz, czy słońce… było kolorowo i gorąco 😉 pozdrawiam cię Lidzia :* oby do następnej imrezy…
A Karolcię ściskam mocno. Dziękuję, że mogłam cię poznać osobiście 🙂
Dziękuję WAM wszystkim, że tak serdecznie przywitaliście KOLORowankę 🙂 i moje pluszaki 😉