WEB BIZNES czyli czytanie o Internecie

5 października 2013

Latawce, DESKI, wiatr i … KSIĄŻKI

5 października 2013

misja COOL MAMA COMPLETE czyli Hangloose & Extremama party część II

5 października 2013

Obiecaliśmy, że next tajm będzie jeszcze lepszy, lepiej zorganizowany, przemyślany i jeszcze bardziej dostosowany do Waszych potrzeb. Jednocześnie nie chcieliśmy zmieniać formatu imprezy. Ma być na luzie, ale aktywnie i z otwartą głową. W moim mniemaniu spełniliśmy obietnicę w 100%, a Wy zaskoczyliście nas w 150%:)

Plan był taki, że ogarniamy wszystko wcześniej, żeby nie stresować się, ze 3 dni przed eventem czegoś nie mamy. No, ale nie jest to możliwe, jeśli zaczynamy organizować całość tydzień przed:P To też się chyba wpisuje w nasze charaktery i klimat party. Mimo to, będziemy z tym walczyć, bo wiemy, że może być jeszcze fajniej, a przede wszystkim, że Was może być więcej, bo będziecie mieli/miały czas/szansę o nas usłyszeć.
Po pierwsze chodzi o MAMY i o to, żeby miały okazję i ochotę coś aktywnego, fajnego, wesołego robić. My proponujemy WAKEBOARD. Także jesienią. Krokodyle pożyczyły nam pianeczki – grubaśne, bo nurkowe, w kilku rozmiarach, więc wiedzieliśmy, że dramatu w zimnej wodzie nie będzie. Żeby dobrze się z wody wychodziło zaproponowaliśmy Wam rozgrzewkę z Anetą Jagiełło w rytmach Zumba (R) i ciepłą herbatę. W ten sam sposób dochodziliśmy do siebie PO pływaniu – Zumba (R) i herba. Zawsze powtarzam, że nie jestem wielką fanką fitnessu, bo jakoś mnie nudzi, jednak „zumbową” radość pojmuję i przyswajam. Do tego sama ANETA powoduje, że chce się „przenosić góry”. Mama z niej na maxa – 3 dzieci + jedno, jak sama mówi, „w gratisie”, do tego jej niespożyta energia i pozytywny feeling. Jest moją nową czarodziejką.

Chcemy, żeby mamy przybywały do nas z dziećmi i tatusiami, a najlepiej z całymi rodzinami. Dlatego, obok WAKEBOARD’u, tak samo ważne jest PRZEDSZKOLE, tudzież miejscówka dla dzieci. Tym razem szukaliśmy i znaleźliśmy nową dla nas firmę – HAPPY MOMENTS czyli agencję eventową, specjalizującą się w atrakcjach dla dzieci – małych i większych. Zobaczyłam ich podczas spotkania blogerek, ale dopiero podczas party w marinie poznałam ich faktyczne możliwości. Podoba mi się ich podejście, uśmiechy i młodzieńczy luz. O to właśnie chodzi – BEZ CIŚNIENIA, ale zawodowo.

Udało się nam też zwerbować po raz kolejny Dorotę z DIETIC’a. Właściwie tym razem Dorota przysłała Angelikę, która ostatnio często reprezentuje poradnię podczas publicznych spotkań. I słusznie, bo Angelika jest nie tylko śliczna, ale też dobrze wie, co robi i dlaczego. Z przyjemnością słucha się porad na temat diety od kogoś takiego. Tym razem dziewczyny przygotowały WARSZTATY KULINARNE dla mam i dzieci. Ja w tym czasie byłam „na wodzie”, ale po powrocie sprawdziłam co mali kucharze przyrządzili. BANATELLA czyli zdrowa nutella podbiła moje podniebienie:)

Jak to mamy, chcemy, żeby wszystkie dzieci na świecie były kochane i zdrowe. Dlatego, żeby wywołać uśmiech na twarzy pewnej małej Oliwii, postanowiliśmy wysłać jej urodzinowe życzenia, o których marzy. Także możecie to zrobić. Info TUTAJ

Zasada podczas party była taka – przychodzicie (WY-mamy) z dziećmi – Wy pływacie, dzieci się bawią, Wy tańczycie, dzieci grają w rugby z Olsztyńską Drużyną RUGBY (szacun chłopaki i dziewczyny!)  albo tańczą z Wami…itp. Rozdajemy Wam fajne książki od wydawnictw SKRZAT i ZAKAMARKI. Mamy też dla Was przytulaśne koce od firmy WOMAR (marzę o takim). DIETIC uzupełnia nam witaminy i uczy jak robić to samodzielnie. Body Perfect zachęca do nieco spokojniejszej, choć wcale nie lżejszej, formy aktywności – do JOGI. Dla WSZYSTKICH kupony rabatowe na zakupy ma Olimp – sklepbiegowy.com. Wszystko fotografuje FOTOMALUCH – na wodzie i na lądzie! Jest z nami także TVP Olsztyn i projekt „Książka pod żaglami” – ich relacja TUTAJ (9’30”)! Party prowadzi Anita z ESKI czyli „hangloosowiec” niemal na etacie:)
                                                       

Przez całą imprezę była z nami też Kolorowanka czyli zakręcona, ale zawsze profesjonalna Natalia. Jej prace zaczynają być rozchwytywane, więc warto zajrzeć do niej już teraz i nabyć drogą kupna 🙂 jakiegoś zwierza kolorowankowego dla siebie lub dziecka (wiem co piszę – te cuda rozkochują w sobie także dorosłych).

Dlaczego Wasz odzew oceniam na 150%? Było bardzo wesoło, pozytywnie i aktywnie …, głównie dzięki Waszym dzieciom. Wiem, że stać Was na 200%! Mnóstwo mam trzymało się z boku, nie okazywało zainteresowania włączeniem się do pląsania z nami. A tańczyłam nawet ja z Zaczkiem na rękach! Nie było lekko, ale nikt nie mówił, że będzie:) Zac był zachwycony. Każdy jego śmiech podczas obrotu w podskokach motywował mnie do kolejnego kroku, choć Aneta i tak nie pozwalała się tańczącym obijać. Poziom endorfin wzrastał natychmiast, jak tylko podniosło się tyłek z krzesła. Tym bardziej szkoda, że nie każdej się udało …

Tak czy siak, honoru aktywnych mam broniła KAROLINA, której biję brawo do dziś i jaram się, że stworzyliśmy potwora:) Jej autentyczna zajawka „wejkowa” wciąż wywołuje moje wzruszenie. Dlatego chcemy robić takie imprezy i spotykać się z Wami. Oj takkkk! Wiem, że nawet jeśli nie wchodzicie do zimnej wody, działamy na Waszą wyobraźnię, powodujemy napływ dobrych myśli i energii, sprawiamy, że „WAM SIĘ CHCE”. Dziękujemy!

W końcu, prawie na końcu, ale nie kolejność się tu liczy – DZIĘKI CI ML CLUB! Dzięki temu, że jesteście, czuliśmy się bezpiecznie na wypadek typowo jesiennej pogody, która w ramach „powracającego dobra” (o którym za chwilę) postanowiła jenak życzliwie dokolorować nam imprezkę.

Dziękuję Basi i Darkowi z Hangloose, że ufają mi i chcą mnie w swoim życiu. Mamy sporo wspólnych planów i życzę im (oraz sobie, tym samym) spełnienia wszystkich ambitnych pomysłów na wielu polach. Hangloose to nie jest moloch, to nie są bananowi bogacze, którzy łaskawie pozwalają pływać na swoim sprzęcie. To ludzie, którzy chcą spełniać swoje marzenia, którzy nie robią problemów tam, gdzie ich nie ma i są uczciwi do bólu. Dlatego wiem, że im się uda. BO DOBRO WRACA. Wierzę w to i tyle.

Nasze mamy i dzieciaki dostały też upominki od Siostry Ani i Mama Made. Klikajcie i sprawdzajcie co to za Ania i co to za mama 🙂
Kiedy następna odsłona? – pytacie. Nie zapadamy w zimowy sen. Będzie wietrzenie szafy, wyjazd do Livigno, snow kite i pewnie niejedno jeszcze nam strzeli do głowy. 
Tymczasem dziękujemy, że śledzicie nasze poczynania, bo z nas są takie kreatury, co to potrzebują poklasku i publiki, a także komentarza. Chcemy być na topie i pracujemy nad tym, żeby nie było wątpliwości z kim chcecie spędzać czas i zużywać energię.
Mój mały wielki człowiek przepląsał pół dnia, roztańczył się tak, że dostrzegam być może właśnie w tańcu tę jego dziedzinę. We will see. Potem pokierował motorówą, co by matka na wejku czuła się bezpiecznie, następnie, jak już wszyscy sobie poszli, zasnął na podłodze ML Club’u. Chyba więc dobrze było, he?! 😉

NEWS TVP Olsztyn

Poniżej – my i nasi przyjaciele 🙂

3 comments

  1. żałuje że mnie nie było.. nie wiem czy załapałabym wejkową zajafkę bo tutaj nie wiem jak z moją odwagą:) ale pomachać dupeczką przy zumbie, polatać za moim czortem i w ogóle spotkać was.. następnym razem ;*

  2. jak i na poprzedniej imrezie…
    tak i tu bawiłam się niesamowicie 😀
    Czy deszcz, czy słońce… było kolorowo i gorąco 😉 pozdrawiam cię Lidzia :* oby do następnej imrezy…
    A Karolcię ściskam mocno. Dziękuję, że mogłam cię poznać osobiście 🙂
    Dziękuję WAM wszystkim, że tak serdecznie przywitaliście KOLORowankę 🙂 i moje pluszaki 😉

Leave a comment