Noooo, powiem Wam, że zaczynam się nakręcać na biznes ciuszkowo-dziecięcy. Że ja, sama, osobiście 🙂 Te polskie „dzieciowe” ubranka są przecudowne – z wyglądu, wykonania i funcjonalności. Nie wiem czy jestem w stanie wymyślić coś nowego, ale pomyślę nad tym. Może któraś marka wypuści linię „Lidia Piechota dla …”? Tak, to propozycja 😀
Tymczasem odkryliśmy inspirujące Bibi Dreams. Polskie, proste, wygodne i porządnie wykonane, a jednocześnie mające to „coś”. Po prostu THE BEST FOR OUR KIDS jak mowi motto Bibi Dreams Crew.
Bibi Dres Summertime czaruje widocznym żółtym zamkiem i dużym kapturem. Powiecie, że w upały taki dres, tudzież rampers, nie zdaje egzaminu? Nieprawda! – jest uszyty z cienkiego dresowego materiału, a luźny krój zapewnia maluchowi swobodę. No WHAW! Do tego ta stylówka – nic dodać, nic ująć! Take a look!
Wkrótce ogarnę sesyję w cieplejszym i długim dresie, bo będzie ku temu okazja 🙂 Jaka? Nietuzinkowa 🙂
Tylko o jedno bym Bibi Dreams poprosiła – o poszerzenie kolekcji. To, co już jest pozwala sądzić, że będzie tylko lepiej, bardziej stylowo i jeszcze wygodniej. Zarówno dziecku, jak i rodzicowi, a to się rzadko zdarza.









mega ten kombinezon ! <3
też chceee 😉
pozdrawiam!