Dla kogo (nie) jest edukacja domowa?

23 października 2019

Co z mową Zachariasza?

11 września 2019

Bez lukru – chcecie, to macie. (Nie)Narzekam.

24 marca 2018

Ten tytuł to wabik. Nie narzekam. Serio. Nie wiem skąd mam tę postawę, że sama jestem sobie sterem, marynarzem i okrętem. Albo kowalem. Własnego losu oczywiście. Do nikogo o nic pretensji nie mam. Nooo, może do siebie … Od tygodnia siedzimy w domu. Zac i ja. I czosnek. Oraz imbir. Jeszcze inhalacje też siedzą. Oraz glut wielki i kaszel. Ha! Skąd to cholerstwo? Poczytajcie O …

Czytaj więcej

O idiotach nie wspomnę! dla reo.pl

10 marca 2018

Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że jestem niezniszczalna… Potem urodziłam dziecko. A później okazało się, że świat jest niebezpieczny, okrutny i do tego sami go mniej lub bardziej świadomie niszczymy. Zostając matką zrozumiałam i poczułam strach: o dziecko, o siebie, o inne istoty wokół nas, o przyrodę i wszystko to, czego ja nie zobaczę, ale może zobaczyć mój syn – Zachariasz.

Czytaj więcej

I znowu okazja do sporu – walentynki są spoko czy nie?

14 lutego 2018

Uczę się tej cechy polskiego społeczeństwa. Zamiast patrzeć na siebie, czuć swoje i o to dbać, rozdrabnia się naród na drobne i traci energię na ten tak zwany hejt, tudzież „pitolenie” trzy po trzy, dla samego faktu. Niepokojące jedynie jest to, że takie wylewanie bezsensownej żółci i „kłapanie dziobem” dla samego kłapania ulecza dusze kłapiących. Tymczasem ci grzeczni, kulturalni, skupieni na sobie i własnych emocjach …

Czytaj więcej

Kochany Pamiętniczku … czyli wolę pisać prawdę.

12 lutego 2018

Od 11-go roku życia piszę pamiętnik. Piszę, że piszę, w sensie wciąż, bo od zawsze w jakiś sposób uwieczniam to, co się dzieje. Mój pamiętnik nie jest dziś zamykany na kłódkę, a wręcz przeciwnie. Staram się pisać tak, żebyście dobrze zrozumieli co mam na myśli. Kiedyś po prostu wyrzucałam z siebie strumień/potok/morze słów (niektórzy twierdzą, że to się nie zmieniło). Zakładając blog, chciałam być sumienna, …

Czytaj więcej

Zabawa na maxa i święty spokój – to możliwe!

8 lutego 2018

Z całą pewnością nie doceniałam takich miejsc. Nawet, gdy już byłam mamą, nie chodziłam do nich z Zachariaszem. Uważałam, że mojemu synowi najfajniej jest ze mną. Przecież ja jestem najlepszą zabawką, zabawownią, centrum rozrywki, animatorem … Otóż nie. Ja jestem mamą i choć faktycznie spełniam te wymienione funkcje i milion innych także, czasem, dla zdrowia psychicznego, potrzebuję pobyć po prostu sobą. A jeśli mogę jeszcze …

Czytaj więcej

Gdzie wypada karmić piersią, a gdzie absolutnie nie?

30 stycznia 2018

Spokojnie (słowo uspokojenia kieruję tylko do pewnej grupy z marszu podejrzliwych, tudzież na zapas oburzonych), nie karmię już piersią mojego 5,5 letniego syna, który wygląda na 8-latka 😉 Zostałam jednak okrzyknięta „rekordzistką w show-businesie”, więc choćby z tego tytułu trochę się tu powymądrzam. A co?! Tak, karmiłam piersią moje dziecko 4,5 roku – pracując, podróżując, będąc samodzielną mamą.

Czytaj więcej

Lekcja Mackiewicza

28 stycznia 2018

Nie mogę uwierzyć w to, że naprawdę znajdują się dziś tacy, którzy w takim czasie, w takiej sytuacji doszukują się win, hejtują i zwyczajnie sieją ferment. Tym bardziej nie wierzę, że można być aż takim patałachem i zbierać pieniądze jako jakaś fałszywa organizacja niosąca pomoc. Straszne. To ważny czas. Nie zepsujmy tego.

Czytaj więcej

Blogosfera, to jest zaiste taka kure*ska branża

25 stycznia 2018

Parafrazując tytuł posta, który wpadł mi wczoraj w ręce, myślę sobie, że tak, to faktycznie jest dramat. Ale nie blogosfera sama w sobie, a dzisiejszy pędzący, zagubiony, zakompleksiony polski świat. Dopóki jesteśmy w tym kraju, w jakimś stopniu, na pewne zasady działania się godzimy. Zwyczajnie nie da się inaczej … No chyba, że komuś zależy na kopaniu, przepychaniu i łokciach pod żebrami. Jak ktoś tak …

Czytaj więcej

Lista urodowych skarbów dla każdej kobiety, więc pokażcie ten tekst facetom – prezenty np. na Walentynki

21 stycznia 2018

Jeszcze jakiś czas temu stukałabym się w czoło, gdyby ktokolwiek powiedział mi, że będę pisać i mówić o gadżetach urodowych i kosmetykach. Czasy się zmieniły 😉 Teraz nie tylko trochę na ten temat wiem, ale też szybko dokonuję trafionej selekcji. W związku z moją wrodzoną niecierpliwością, to przydatna umiejętność. Nie ma półśrodków, ani produktów „trochę fajnych” albo takich, które raz są dobre, a raz nie. …

Czytaj więcej
0834