Bez lukru – chcecie, to macie. (Nie)Narzekam.
Ten tytuł to wabik. Nie narzekam. Serio. Nie wiem skąd mam tę postawę, że sama jestem sobie sterem, marynarzem i okrętem. Albo kowalem. Własnego losu oczywiście. Do nikogo o nic pretensji nie mam. Nooo, może do siebie … Od tygodnia siedzimy w domu. Zac i ja. I czosnek. Oraz imbir. Jeszcze inhalacje też siedzą. Oraz glut wielki i kaszel. Ha! Skąd to cholerstwo? Poczytajcie O …
Czytaj więcej
