Poczucie bezpieczeństwa rośnie, gdy spadek formy nie jest dramatem. Relacja jest silniejsza, gdy odkrywa się prawdę. Inwencja nie kuleje, gdy niemoc twórcza jest jedynie pauzą i nie niweczy poprzednich wysiłków.
Nie znoszę frazesów. Nie lubię kwitowania ciekawych wywodów zdaniami zaczynającymi się od bo każdy... W domyśle jest inny, ma jakieś problemy.
Jednocześnie wiem, że tak jak w każdym żarcie jest chociaż odrobina prawdy, tak każdy frazes wziął się z jakiejś konkretnej sytuacji. A nawet z wielu konkretnych sytuacji, które potwierdzają jego słuszność.
Traktuję więc te powszechnie przyjęte prawdy z umiarem i nie poświęcam im ekstremalnie dużo uwagi, skupiając się na własnych, autentycznych odczuciach. Nie na oczekiwaniach kogokolwiek. Jakichkolwiek. Nie na czyichś zasadach. I nie na tym, co powszechnie uważa się za w stu procentach dobre.
Czytaj dalej TUTAJ



