mama i dziecko

Energia pięknego serca – dla reo.pl

5 maja 2018

Czy na pewno wszystko jest w głowie? Wszystkiego nie da się wytłumaczyć. Niektóre sprawy, sytuacje trzeba poczuć. Liczą się praca u podstaw, cierpliwość i otwarte serce. Głowa wchodzi do gry w drugiej kolejności. Miłość do świata, do każdego dnia – bez względu na pogodę, akceptacja ludzi, także tych trudnych, oraz bezwarunkowo sympatyczny styl bycia są w sercu, a ten, kto pięknie żyje, nie obnosi się …

Czytaj więcej

Nie wpaść w bagno

30 kwietnia 2018

Bałagan jest w głowie. Niektórzy konsekwentnie twierdzą, że mleko mamy, czyli udane karmienie piersią, także. Choroby też są w głowie. Wszystko jest w głowie. Albo nic.

Czytaj więcej

Reset – dla reo.pl

14 kwietnia 2018

Im więcej wiem, tym bardziej się boję. Im bardziej się boję, tym mniej wiem. Dlaczego? Bo w tym strachu nie wiem za co się zabrać, od czego zacząć. A od czegoś trzeba. No chyba, że strach paraliżuje i powoduje zastój, otumanienie, hibernację. W takiej sytuacji wyrzucam z głowy wszystko i czekam. Aż przejdzie. Albo aż przyjdzie nowy dzień i lepsza chwila. Bo każdy ma prawo …

Czytaj więcej

Mniej, nie więcej – dla reo.pl

7 kwietnia 2018

– Kochanie, co rysujesz? – Kibelka. – Kibelek? – nie dowierzam (cóż za okropne słowo). – Tak, ha, ha, ha. Obśmiawszy swoje potwierdzenie zajął się rysowaniem. Połowa kartki była już pomalowana niebieską kredką. To woda. Zachariasz w skupieniu pochylony nad malunkiem. Nad wodą zaczęła pojawiać się muszla klozetowa. Skąd on ma takie pomysły? No niech rysuje. Talentu i inicjatywy nie należy tłamsić.

Czytaj więcej

7 ekoprzykazań. Dla natury – dla reo.pl

24 marca 2018

Świadomość, że Zachariasz bierze ze mnie przykład stawia mnie do pionu. Dla niego każdy mój ruch ma znaczenie, identycznie jak dla natury. Każde zaniedbanie teraz, będzie miało skutki w przyszłości. Nie ma wyjątków i odstępstw od reguły. Konsekwencja popłaca, wchodzi w krew i generuje zdumiewające rezultaty.

Czytaj więcej

Bez lukru – chcecie, to macie. (Nie)Narzekam.

24 marca 2018

Ten tytuł to wabik. Nie narzekam. Serio. Nie wiem skąd mam tę postawę, że sama jestem sobie sterem, marynarzem i okrętem. Albo kowalem. Własnego losu oczywiście. Do nikogo o nic pretensji nie mam. Nooo, może do siebie … Od tygodnia siedzimy w domu. Zac i ja. I czosnek. Oraz imbir. Jeszcze inhalacje też siedzą. Oraz glut wielki i kaszel. Ha! Skąd to cholerstwo? Poczytajcie O …

Czytaj więcej

O idiotach nie wspomnę! dla reo.pl

10 marca 2018

Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że jestem niezniszczalna… Potem urodziłam dziecko. A później okazało się, że świat jest niebezpieczny, okrutny i do tego sami go mniej lub bardziej świadomie niszczymy. Zostając matką zrozumiałam i poczułam strach: o dziecko, o siebie, o inne istoty wokół nas, o przyrodę i wszystko to, czego ja nie zobaczę, ale może zobaczyć mój syn – Zachariasz.

Czytaj więcej

Zabawa na maxa i święty spokój – to możliwe!

8 lutego 2018

Z całą pewnością nie doceniałam takich miejsc. Nawet, gdy już byłam mamą, nie chodziłam do nich z Zachariaszem. Uważałam, że mojemu synowi najfajniej jest ze mną. Przecież ja jestem najlepszą zabawką, zabawownią, centrum rozrywki, animatorem … Otóż nie. Ja jestem mamą i choć faktycznie spełniam te wymienione funkcje i milion innych także, czasem, dla zdrowia psychicznego, potrzebuję pobyć po prostu sobą. A jeśli mogę jeszcze …

Czytaj więcej