Mniej, nie więcej – dla reo.pl
– Kochanie, co rysujesz? – Kibelka. – Kibelek? – nie dowierzam (cóż za okropne słowo). – Tak, ha, ha, ha. Obśmiawszy swoje potwierdzenie zajął się rysowaniem. Połowa kartki była już pomalowana niebieską kredką. To woda. Zachariasz w skupieniu pochylony nad malunkiem. Nad wodą zaczęła pojawiać się muszla klozetowa. Skąd on ma takie pomysły? No niech rysuje. Talentu i inicjatywy nie należy tłamsić.
Czytaj więcej
