To nie tak, że za wszystkie moje porażki odpowiedzialni są moi rodzice. Jednocześnie dopiero, gdy zdałam sobie sprawę z tego, że staram się NIE być taka, jak oni, a jestem bardzo podobna, mogłam zacząć ingerować we własne życie i świadomie podejmować MOJE decyzje. Oczywiste? No OK, skoro dla Ciebie oczywiste, to gratuluję. Dla mnie nie było.
Czytaj więcej
