(nie) Ogarniam
4 lipca 2015
Wcale mnie to nie śmieszy. Z drugiej strony, nie zamierzam też z tego powodu płakać. Jest jak jest i to, że tak piszę, nie oznacza, że z „ciężkim sercem” godzę się z niebytem. Nie mam po prostu w zwyczaju narzekać. Nie śmieszy mnie to, że wciąż za czymś gonię. Za to nakręca mnie to coraz bardziej.
Czytaj więcej
