{"id":3795,"date":"2018-08-20T09:38:41","date_gmt":"2018-08-20T07:38:41","guid":{"rendered":"http:\/\/lidiapiechota.pl\/blog\/?p=3795"},"modified":"2018-11-05T08:21:14","modified_gmt":"2018-11-05T07:21:14","slug":"kogo-gram-w-telenoweli","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/kogo-gram-w-telenoweli\/","title":{"rendered":"Co z oczu, to nie z serca czyli jak to jest z moim EX"},"content":{"rendered":"<h2>Pami\u0119tam jak m\u00f3j nauczyciel ameryka\u0144skiego t\u0142umaczy\u0142 znaczenie powiedzenia \u201eAbsence makes the heart grow fonder\u201d (t\u0142um. Nieobecno\u015b\u0107 sprawia, \u017ce serce ro\u015bnie w czu\u0142o\u015b\u0107). Do dzi\u015b pami\u0119tam to prze\u015bwiadczenie, \u017ce to kompletny absurd i \u017ce ja tak w og\u00f3le nie mam. Albo przynajmniej mie\u0107 nie chc\u0119. Kocha\u0107 kogo\u015b najbardziej wtedy, kiedy go nie ma? A mo\u017ce wtedy, kiedy si\u0119 go traci? Tak czy inaczej, szkoda pr\u0105du.<\/h2>\n<p>Tymczasem \u017cycie sobie, m\u0105dre powiedzenia sobie, zamierzenia sobie, a Lidia sobie. Pisz\u0105c Lidia, u\u017cywam w\u0142asnego imienia w znaczeniu Gra\u017cyna, Halina, Zosia i Kasia, czyli przyk\u0142adowo. Bo tak dzia\u0142amy babeczki, po swojemu. I nawet jak si\u0119 zapieramy, \u017ce jako\u015b tam nie zrobimy, przyk\u0142adowo nie b\u0119dziemy t\u0119skni\u0107, to i tak zakodowana pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 robi swoje. T\u0119sknimy. Serduszko bije. Wzdycha. Pami\u0119ta. Wybacza. Chce znowu. I nadal.<!--more--><\/p>\n<p>No i w\u0142a\u015bnie. Tu dochodz\u0119 do sedna. Wcale nie chodzi o to, kt\u00f3re powiedzenie jest bardziej adekwatne, bo raz dzia\u0142a jedno (na przyk\u0142ad to wspomniane powy\u017cej), a za chwil\u0119 inne, o zupe\u0142nie przeciwnym znaczeniu (np. &#8222;Out of sight, out of mind&#8221; czyli &#8222;Co z oczu to z serca&#8221; w niedos\u0142ownym, a znaczeniowym t\u0142umaczeniu). Sedno natomiast jest w tym, \u017ce cz\u0119sto dopiero jak zostajemy sami ze sob\u0105, czujemy w stu procentach po swojemu. I cho\u0107by\u015bcie si\u0119 zapierali, \u017ce nie lubicie samotno\u015bci, \u017ce si\u0142a tkwi w mi\u0142o\u015bci, \u017ce liczy si\u0119 relacja z drug\u0105 osob\u0105, to tak naprawd\u0119 liczy si\u0119 to wszystko, ale w odniesieniu do Was samych. A dopiero jak si\u0119 zostaje samemu ze sob\u0105, to mo\u017cna si\u0119 pokocha\u0107 i poczu\u0107 co si\u0119 &#8230; czuje.<\/p>\n<p>Wiem, \u017ce klikn\u0119li\u015bcie ten tekst g\u0142\u00f3wnie po to, \u017ceby dowiedzie\u0107 si\u0119 z kim sypiam, czy mam ch\u0142opaka, jak bardzo psiocz\u0119 na by\u0142ego, bo zapewne okropnie zawini\u0142. No chyba, \u017ce znacie mnie troch\u0119 lepiej i wiecie, \u017ce biadolenia nie b\u0119dzie \ud83d\ude09 Ka\u017cdy rozdzia\u0142, ka\u017cda osoba, jest w naszym \u017cyciu po co\u015b, z jakiego\u015b powodu. Na tak d\u0142ugo, jak trzeba. Przez ostatnie 2 lata, moja pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 przesz\u0142a niez\u0142y survival &#8211; od bezpretensjonalno\u015bci i prostolinijno\u015bci, poprzez sensacyjne podekscytowanie, blichtr istnienia na powierzchni, dokopanie si\u0119 do jaski\u0144 demon\u00f3w przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3re w postaci twardych skamielin mia\u0142y zosta\u0107 na zawsze ze mn\u0105, a\u017c do fantastycznie wydajnego sita wyj\u0105tkowo\u015bci, autorozkminki bez przesady, odpinki ponad norm\u0119, ale przede wszystkim do uczu\u0107. I o tym jest ta telenowela. O uczuciach.<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku z tym, \u017ce nie chc\u0119, \u017ceby ten tekst by\u0142 za d\u0142ugi na Wasze niecierpliwe pragnienia, zostawi\u0119 nieco mi\u0142osnej esencji na kiedy indziej. Teraz za to, opowiem o faktach&#8230; Hmmm, w moim przypadku, to i tak b\u0119dzie uczuciowe, bo jedynie to, co czuj\u0119, dyktuje mi tempo i s\u0142owa. Czyli dzia\u0142anie. Noooo, chyba, \u017ce trzeba Carlosa odwie\u017a\u0107 na samolot, kt\u00f3ry odlatuje za godzin\u0119, a w sumie to on (Carlos) nie wie gdzie ma paszport, a data wa\u017cno\u015bci dowodu ko\u0144czy si\u0119 za dni kilka (podczas pobytu w UK), i w\u0142a\u015bciwie to spakowa\u0142 w po\u015bpiechu tylko kilka ubra\u0144, i pewnie sam nie wie co dok\u0142adnie&#8230; Wtedy tempo dyktuje czyj\u015b chaos \ud83d\ude09 Carlosa oczywi\u015bcie \ud83d\ude09 Bo ja si\u0119 w to nie wkr\u0119cam. Jad\u0119 jak na karuzeli. Przecie\u017c ta runda zaraz si\u0119 sko\u0144czy i przestanie mnie mdli\u0107. A jak kto\u015b tak lubi i chce jeszcze, to niech wsiada. Bo ka\u017cdy mo\u017ce lubi\u0107 co innego. Nawet je\u015bli to jest m\u00f3j (ex)ch\u0142opak.<\/p>\n<p>Czujecie to? To nie ma znaczenia. Znaczenie ma to czy poca\u0142uj\u0119 go nami\u0119tnie na po\u017cegnanie, tak, \u017ceby pami\u0119ta\u0142 a\u017c do powrotu. Liczy si\u0119 to czy poczuj\u0119 g\u0142\u0119boko w sobie zapach jego sk\u00f3ry przy tym po\u017cegnaniu. Znaczenie ma to czy wy\u015bl\u0119 mu w przelocie czerwone serce na czacie, tak, \u017ce gdy w\u0142\u0105czy na szybko roaming, to mu si\u0119 mordka ucieszy.\u00a0 Znaczenie ma to, co czuj\u0119 robi\u0105c te rzeczy. Czy dobrze jest mi, gdy zwracam komu\u015b uwag\u0119, cho\u0107 wiem, \u017ce ten kto\u015b w tej chwili i tak tego nie ogarnie. Czy dobrze mi, gdy czyja\u015b bezradno\u015b\u0107 odbiera mu moc dzia\u0142ania? Czy czuj\u0119 si\u0119 \u015bwietnie, gdy ze strachu chowam wzrok, bo chocia\u017c pragn\u0119, to jestem tak wkur*iona, \u017ce nie mam odwagi spojrze\u0107? Ot\u00f3\u017c nie.<\/p>\n<p>Czuj\u0119 si\u0119 dobrze, gdy si\u0119 u\u015bmiecham. Czuj\u0119 si\u0119 \u015bwietnie, gdy kto\u015b odpowiada u\u015bmiechem. Dobrze mi, gdy nie sprawiam przykro\u015bci, gdy mimowolnie motywuj\u0119 do dzia\u0142ania i nie wzbudzam niepokoju. Lubi\u0119, gdy jestem pewna, \u017ce tak jest dobrze, a wi\u0119c s\u0142ucham swojego serca. Naprawd\u0119 k\u0142ad\u0119 na nim r\u0119k\u0119 i pytam \u201ejak chcesz, \u017ceby by\u0142o?\u201d I tak robi\u0119. Powoli. Ma\u0142ymi krokami. W r\u00f3\u017cnych sprawach.<\/p>\n<p>Mi\u0142o\u015b\u0107 jest najwa\u017cniejsza. Do samego siebie. Tylko, gdy kochasz siebie, mo\u017cesz kocha\u0107 kogo\u015b innego. Nie ma innej opcji. Mo\u017cesz pertraktowa\u0107 warunki z rozumem, zastanawia\u0107 si\u0119 \u201eco si\u0119 op\u0142aca\u201d i pozornie bez dylematu odrzuci\u0107 niekorzystne ekonomicznie (mi\u0142o\u015bnie) opcje. Mo\u017cesz to zrobi\u0107. By\u0107 mo\u017ce w takim miejscu jeste\u015b. To te\u017c jest OK.<\/p>\n<p>Moja przyjaci\u00f3\u0142ka Gosia twierdzi, \u017ce prawie nikt &#8222;nie kuma&#8221; tego mojego gadania\/pisania o sercu. \u017be to ono ma racj\u0119 i jego trzeba s\u0142ucha\u0107, bla, bla, bla&#8230; Zbieram si\u0119, \u017ceby to wyja\u015bni\u0107 bardziej szczeg\u00f3\u0142owo, cho\u0107 wydaje si\u0119, \u017ce ten \u201ekonflikt\u201d pomi\u0119dzy sercem, a rozumem jest tak powszechnie znany, \u017ce coraz wi\u0119cej ludzi faktycznie przystaje i chce poczu\u0107 co si\u0119 dla nich liczy. Wtedy to nie rozum decyduje. Jednak ka\u017cdy potrzebuje w odpowiednim czasie zrobi\u0107 to samodzielnie. Jak z kolei m\u00f3wi Sylwia, \u201emo\u017ce to przebudzenie nast\u0105pi w kolejnym \u017cyciu\u201d \ud83d\ude09 Zmierzam do tego, \u017ce nie ma po\u015bpiechu. Nie powinno by\u0107 nerwowo\u015bci. Jak zaczynasz i\u015b\u0107 dobr\u0105 dla siebie drog\u0105, \u017cycie odejmuje ci kuksa\u0144c\u00f3w. Czujesz, \u017ce tak jest optymalnie.<\/p>\n<p>Tak, Carlos w Londynie. Na chwil\u0119, cho\u0107 d\u0142ug\u0105. To zabawne. Gdy si\u0119 rozstali\u015bmy, nie chcia\u0142am go widzie\u0107. \u017beby przesz\u0142o, \u017ceby poczu\u0107 pustk\u0119, \u017ceby si\u0119 nie rozprasza\u0107. Tymczasem, teraz gdy jest (cho\u0107 go nie ma), jestem spokojniejsza. To, o czym m\u00f3wi powiedzenie, kt\u00f3rego nauczy\u0142 mnie John Latzo to zar\u00f3wno brak po rozstaniu, jak i t\u0119sknota podczas czasowej nieobecno\u015bci. I nie ma w tym smutku. Jest rzetelne uczucie. Prawda. Przez lata sta\u0142am si\u0119 mistrzyni\u0105 w wypieraniu prawdy serca. Sama siebie oszuka\u0142am, \u017ce logistyka, logika, planowanie i podchodzenie \u201ez g\u0142ow\u0105\u201d to klucz do powodzenia, szcz\u0119\u015bcia i harmonii. Spokojnie. Tak jest. Do czasu. Gdy poczujesz, \u017ce wcale nie o to chodzi i to nie daje satysfakcji.<\/p>\n<p>Przychodzi mi do g\u0142owy jeszcze jedno powiedzenie, takie z m\u0142odzie\u0144czych lat&#8230; \u201eNie wchod\u017a do tej samej rzeki\u201d. Ot\u00f3\u017c, kochany m\u00f3j rozumie, ta rzeka p\u0142ynie. Nigdy i nigdzie nie jest taka sama. Co lepsze, rzek\u0105 jestem ja, wi\u0119c p\u0142yn\u0119. Tak, jak chc\u0119.<\/p>\n<p>Poczu\u0142am brak. Poczu\u0142am, \u017ce wiem gdzie mi dobrze. Poczu\u0142am, \u017ce wspaniale mi ze sob\u0105. Poczu\u0142am, \u017ce sytuacja si\u0119 nie zmieni\u0142a, ale zmieni\u0142am si\u0119 ja. Mia\u0142am \u015bci\u015bni\u0119te serce. Teraz ono si\u0119 na nowo rozkurcza. Nie napisz\u0119, \u017ce to ju\u017c, no bo przecie\u017c sytuacja jest dynamiczna. Dziej\u0105 si\u0119 cuda, gdy wizualizujesz z wiar\u0105 i wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 w sercu. Wizualizuj\u0119. Ale nie w zeszycie, w punktach. Wizualizuj\u0119 uczucia, poczucie, ciarki, dreszcze i dotyk.<\/p>\n<p>Poczu\u0142am, \u017ce nie potrzebuj\u0119 szuka\u0107 innego dotyku. Ani ciep\u0142a. Mam je w sobie. Dlatego na po\u017cegnanie, na lotnisku, poca\u0142owa\u0142am go tak, jak czu\u0142am, \u017ce chc\u0119 go wch\u0142on\u0105\u0107 do swojego serca. Bez cienia pretensji o zmian\u0119 moich plan\u00f3w i t\u0119 gonitw\u0119 na lotnisko.<\/p>\n<p>Odwzajemni\u0142 poca\u0142unek, a 5 minut temu napisa\u0142, \u017ce t\u0119skni. I \u017cebym \u015bni\u0142a o nim. Zrobi\u0142o si\u0119 ciep\u0142o.<\/p>\n<p>(Spokojnie, u kumpla na chacie ma WI FI)<\/p>\n<p>Cdn.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pami\u0119tam jak m\u00f3j nauczyciel ameryka\u0144skiego t\u0142umaczy\u0142 znaczenie powiedzenia \u201eAbsence makes the heart grow fonder\u201d (t\u0142um. Nieobecno\u015b\u0107 sprawia, \u017ce serce ro\u015bnie w czu\u0142o\u015b\u0107). Do dzi\u015b pami\u0119tam to prze\u015bwiadczenie, \u017ce to kompletny absurd i \u017ce ja tak w og\u00f3le nie mam. Albo przynajmniej mie\u0107 nie chc\u0119. Kocha\u0107 kogo\u015b najbardziej wtedy, kiedy go nie ma? A mo\u017ce wtedy, kiedy si\u0119 go traci? Tak czy inaczej, szkoda pr\u0105du. Tymczasem &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3796,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"sfsi_plus_gutenberg_text_before_share":"","sfsi_plus_gutenberg_show_text_before_share":"","sfsi_plus_gutenberg_icon_type":"","sfsi_plus_gutenberg_icon_alignemt":"","sfsi_plus_gutenburg_max_per_row":""},"categories":[1,34,662],"tags":[271,625,628,336,626,80,6,627],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3795"}],"collection":[{"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3795"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3795\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3990,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3795\/revisions\/3990"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3796"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3795"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3795"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/lidiapiechota.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3795"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}